sobota, 26 czerwca 2010

tulipany


Jedna z dziewczyn prosiła mnie o krótki kurs uszycia tulipana. Uważam, że lepiej nie sięgać po skomplikowane kroje, tylko w oparciu o wykrój zwykłej ołówkowej spódnicy stworzyć wzór tulipanka zgodnie z własnymi upodobaniami.
Spódnica ołówkowa - nie widzę sensu, by opisywać jej krój. Znajdziecie to w każdej książce o podstawach kroju. Jeśli już zamierzacie brać się za szycie, to zróbcie to porządnie i zainwestujcie w taką książkę. Ja mam dość bogaty zbiór, ale żadnej nie polecę - są przeważnie po rosyjsku, przywiozlam je z domu i tytuły wam raczej nie pomogą. Jest sporo takiej literatury w księgarniach, już za 7 zł można znaleźć coś sensownego.
Ale i tak - do wykroju tulipanka musimy olać zaszewki, które miałybyśmy w ołówkowej.
Wersja dla leniwców - mierzycie obwód talii i obwód bioder (jeśli wyszło ci mniej niż 88 - mierz jeszcze raz. Metr powinien przechodzić przez najbardziej wydatną część pośladków i tuż nad wzgórkiem łonowym. Niektóre dziewczyny noszące rozmiar 38 próbowały mnie przekonać, że mają 76 cm w biodrach - nonsens, po prostu mierzą za wysoko. Ja noszę xs/xxs a mam 88.) Obydwa wyniki dzielicie przez 2. Jeśli ja mam 58 w pasie i 88 w biodrach, to wychodzi mi 29 i 44. Przerzucamy po 1 cm z przodu na tył. Czyli przód mam 28 pas, 43 biodra; tył 30 pas, 45 biodra. Przygotowujemy 2 duże kartki papieru - nie mniej niż 50 na szerokość. NA samym środku rysujemy pionową linię i odmierzamy od niej na boki przód - po 14 w pasie i po 21,5 biodra - ważne!! robimy to na odpowiedniej wysokości, czyli musi to być odległość między linią pasa i linią bioder. Na innej kartce zaznaczamy tył. Łączymy punkty. Misi wam wyjść coś, co widać na zdjeciu niżej.

Rysujemy linie, wzdłuż których mają być zakładki.



rozcinamy papier wzdłuż tych linni z góry na dół - ale nie do końca. Rozkładamy jak wachlarz, zachowując równą odległość między brzegami, dajmy na to po 8 cm. Wtedy szerokość zakladki będzie wynosić 4 cm po złożeniu. Dla ułatwienia sprawy możemy podkleić pasek papieru póki jak wyrównamy zakładki, żeby całość się nie rozpadła.

Podklejamy pod wykrój papier. Radzę używać zwykłej taśmy, będzie szybciej. Uważamy żeby papier nie wystawał poza wykrój.



Żeby sprawdzić, czy wykrój się udał - należy go złożyć jak na zdjęciu niżej. Po przeniesieniu wykroju na materiał będziecie musiały po wykrojeniu to samo zrobić a materiałem. Zakładki najlepiej kierować do wewnątrz.


Ten wykrój jest podstawowy - długo się opisuje, ale jego zrobienie zajmuje 15 minut. Zależnie od tego, jak narysujecie linie zakładek - możecie stworzyć całkiem inną spódnicę. Można nie robić symetrycznie, tylko np na skos - dowolnie. W ten sposób można uszyć każdą ze spódniczek ukazanych na pierwszym zdjeciu. Potrzeba tylko troszkę wyobraźni i trochę pracy. I pamiętajcie, że bez podstaw kroju daleko nie ruszycie. Warto kupić samouczek i poczytać na ten temat.

5 komentarzy:

  1. dziękuje:) jak tylko będę miała trochę więcej czasu i silnych nerwów to wezmę się do roboty:) dam znać czy cos mi z tego wyszło:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wspaniale, że nauczyłaś się szyć sama:D podziwiam...i nie ważne, że złośliwi mogą Ci zarzucić, że technicznie możesz coś źle wykonywać, najważniejsze to, że wkładasz to swoje serce i pracę:}}
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz niesamowity talent:D może coś uda mi się zrobić, a mam dwie lewe ręce:D w wolnym czasie zapraszam:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    Gratuluję talentu, bardzo fajne pomysły ja również (między inymi)szyję a Twoje pomysły na pewno będą dla mnie inspiracją.
    Pozdrawiam
    Anna Otkińska

    OdpowiedzUsuń