niedziela, 11 grudnia 2011

i kilka rzeczy z innej bajki

Czasem warto wracać do zapomnianych rzeczy. Dzięki mojej twórczej współlokatorce znowu chwyciłam za pędzel i farby. Od ukończenia szkoły plastycznej minęło trochę czasu. Zdążyłam już zapomnieć jak bardzo to lubię.






2 komentarze:

  1. Czym malowałaś koszulkę?
    Bardzo ładne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. farby, pędzel (najcieńszy jaki dałam radę znaleźć).

    OdpowiedzUsuń