poniedziałek, 18 października 2010

carski romantyzm :)

Określenia niezbyt do siebie pasujące, ale jak to inaczej nazwać? Dwurzędowa marynarka i włochaty kołnierz kojarzą mi się z carską Rosją. Pseudofloral na spódnicy okazał się romantyczno-sielankowym wzorem. A razem... Wyszło mi coś trudnego do określenia, w czym świetnie się czuję :) Niestety wciąż jest za zimno na spacer w takim stroju, dlatego wciąż czekam na mały przebłysk pięknej CIEPŁEJ polskiej jesieni. Ale chyba się nie doczekam i wdzianko zobaczy świat dopiero na wiosnę :(










Marynarka h&m
spódnica sh/handmade
kołnierz - przerobiony ze starej czapki (futerko sztuczne, żeby nie było :)) - można do dodać do każdego płaszcza - jest zakładany na specjalne "szelki" lub wiązany tasiemką
rajstopki - calcedonia
kuferek - szafa
rękawiczki i beret h&m
buty - na zdjęciu zamszowe malinowe, ale ostatecznie będą czarne oxfordy z zary

Myślę jeszcze o grubych ciepłych włóczkowych zakolanówkach - ale to kiedyś w przyszłości.

niedziela, 27 czerwca 2010

spacer



Po raz pierwszy od kilku miesięcy udało mi sie wyciągnąć Miśka na spacer. Tak już jest - czekamy aż wreszcie skończymy szkołę, później nie możemy się doczekać końca studiów - ma być piękne, od nikogo nie zależne życie. Dla większości jednak wraz z końcem studiów zaczyna się względne bezrobocie, przerywane praktykami i dorabianiem gdzie się da, a dla tych, kto już coś znalazł zaczyna się maraton - z brakiem dni wolnych w tygodniu, za to z nadgodzinami w ilości nieograniczonej.
Jak zawsze jak mam gdzieś wyjść wywalam wszystko z szafy, stoję nad górą szmat i marudzę, że nie mam w co się ubrać. Tym razem jednak było szkoda czasu, dlatego zaimprowizowałam :)) Prosze o litość w ocenie tej improwizacji (w realu legginsy nie są tak ciemne, a koszula lżejsza, jedwabna. Niestety mój telefon robi badziewne zdjęcia i mało co widać)







Legginsy bik bok sh
Spódniczka reserved
koszula top secret
wisiorek sh
torebka sh
piercionek H&M

sobota, 26 czerwca 2010

tulipany


Jedna z dziewczyn prosiła mnie o krótki kurs uszycia tulipana. Uważam, że lepiej nie sięgać po skomplikowane kroje, tylko w oparciu o wykrój zwykłej ołówkowej spódnicy stworzyć wzór tulipanka zgodnie z własnymi upodobaniami.
Spódnica ołówkowa - nie widzę sensu, by opisywać jej krój. Znajdziecie to w każdej książce o podstawach kroju. Jeśli już zamierzacie brać się za szycie, to zróbcie to porządnie i zainwestujcie w taką książkę. Ja mam dość bogaty zbiór, ale żadnej nie polecę - są przeważnie po rosyjsku, przywiozlam je z domu i tytuły wam raczej nie pomogą. Jest sporo takiej literatury w księgarniach, już za 7 zł można znaleźć coś sensownego.
Ale i tak - do wykroju tulipanka musimy olać zaszewki, które miałybyśmy w ołówkowej.
Wersja dla leniwców - mierzycie obwód talii i obwód bioder (jeśli wyszło ci mniej niż 88 - mierz jeszcze raz. Metr powinien przechodzić przez najbardziej wydatną część pośladków i tuż nad wzgórkiem łonowym. Niektóre dziewczyny noszące rozmiar 38 próbowały mnie przekonać, że mają 76 cm w biodrach - nonsens, po prostu mierzą za wysoko. Ja noszę xs/xxs a mam 88.) Obydwa wyniki dzielicie przez 2. Jeśli ja mam 58 w pasie i 88 w biodrach, to wychodzi mi 29 i 44. Przerzucamy po 1 cm z przodu na tył. Czyli przód mam 28 pas, 43 biodra; tył 30 pas, 45 biodra. Przygotowujemy 2 duże kartki papieru - nie mniej niż 50 na szerokość. NA samym środku rysujemy pionową linię i odmierzamy od niej na boki przód - po 14 w pasie i po 21,5 biodra - ważne!! robimy to na odpowiedniej wysokości, czyli musi to być odległość między linią pasa i linią bioder. Na innej kartce zaznaczamy tył. Łączymy punkty. Misi wam wyjść coś, co widać na zdjeciu niżej.

Rysujemy linie, wzdłuż których mają być zakładki.



rozcinamy papier wzdłuż tych linni z góry na dół - ale nie do końca. Rozkładamy jak wachlarz, zachowując równą odległość między brzegami, dajmy na to po 8 cm. Wtedy szerokość zakladki będzie wynosić 4 cm po złożeniu. Dla ułatwienia sprawy możemy podkleić pasek papieru póki jak wyrównamy zakładki, żeby całość się nie rozpadła.

Podklejamy pod wykrój papier. Radzę używać zwykłej taśmy, będzie szybciej. Uważamy żeby papier nie wystawał poza wykrój.



Żeby sprawdzić, czy wykrój się udał - należy go złożyć jak na zdjęciu niżej. Po przeniesieniu wykroju na materiał będziecie musiały po wykrojeniu to samo zrobić a materiałem. Zakładki najlepiej kierować do wewnątrz.


Ten wykrój jest podstawowy - długo się opisuje, ale jego zrobienie zajmuje 15 minut. Zależnie od tego, jak narysujecie linie zakładek - możecie stworzyć całkiem inną spódnicę. Można nie robić symetrycznie, tylko np na skos - dowolnie. W ten sposób można uszyć każdą ze spódniczek ukazanych na pierwszym zdjeciu. Potrzeba tylko troszkę wyobraźni i trochę pracy. I pamiętajcie, że bez podstaw kroju daleko nie ruszycie. Warto kupić samouczek i poczytać na ten temat.

piątek, 25 czerwca 2010

sukienka prawie zapięta na ostatni guzik :))

Przedstawiam sukienę, o której wspominałam wcześniej. Jak na razie brakuje jej zamka, ale dziś idę poszukać czegoś w odpowiednim kolorze. Niedługo postaram się dodać zdjęcia na mnie - na manekin się nie mieści. Jednak jestem mniejsza nawet od najmniejszego manekina dostępnego na all. Niestety. Dół jest wariacją na temat "tulipanek". Instrukcję uszycia spódnicy tulipana - różnych jej odmian - dodam wkrótce. Jak mnie wena najdzie :))


czwartek, 24 czerwca 2010


W ramach dzisiejszych nudów przedstawiam spódniczkę o bardzo prostym kroju. Dwa prostokąty - większy i mniejszy. Mniejszy o długości równej obwodowi talii, większy - szerszy, właściwie o dowolnej szerokości, zgodnie z waszym widzimisie.
Pogoda jest okropna i nie chce mi się nic. Chciałam uszyć wreszcie coś konkretnego, ale jak na razie skupiam się na takich drobnostkach. Mam nadzieję, ze jak pojawi mi się wena, to wreszcie wystawię swoją habrową sukienę. Zostało mi tylko wszycie podszewki zamka, ale jakoś ciągle nie mogę się za to zabrać. Jestem ciekawa waszych opinii o niej.

piątek, 18 czerwca 2010

Tunika










Jest późno, więc notka będzie krótka. Dziś przedstawiam przeróbkę duuuużej bluzki na tunikę w rozmiarze xs. W sumie nic nie kroiłam, wystarczyły marszczenia - zakładki w okolicach pasa + wszyte gumki i drapowanie w okolicach rękawów. Zamieszczanie wykroju chyba nie ma sensu. Wynik przeróbki oceńcie same.